Projekty społeczne

my tam budowaliśmy statki - opowieści stoczniowców

W sobotę 19.09.2020 odbyła się premiera pokazu finalizującego niezwykły projekt “Jak cegłą w łeb”. Spektakl opowiadał o życiu ze schizofrenią. Poniżej fragmenty tekstów powstałych w wyniku rozmów z uczestnikami projektu. 

Chcesz wiedzieć jak to jest? Wyobraź sobie, że myjesz naczynia. Zlew jest zakorkowany. Woda robi się coraz brudniejsza. Mętna. Śmierdząca. A naczynia umyte stawiasz obok. I nagle wyjmujesz korek. I zlew zaczyna zasysać tę brudną wodę… słyszysz ten dźwięk? To jest właśnie schizofrenia…

Wiesz co to jest pusty bagaż? A waży chyba z 1000 kilogramów. Jest nawet cięższy ode mnie. Miałam raz dziecko. Urodziłam sama. Czekałam na nie. Nosiłam pod sercem. Odeszło. Zabrali dobrzy ludzie. Dobrzy ludzie odbierają chorym matkom dzieci. Potem dostałam list: nie pisz do niego, nie marnuj mu życia, lepiej mu jest bez ciebie. Potem napisałam wiele listów, ale żadnego nie czytał. Mój synek. Aaa kotki dwa. Już ma prawie 14 lat. Niedługo będzie dorosły. Lepiej mu jest beze mnie. Został mi pusty bagaż. Waży chyba z 1000 kilogramów.

Widziałeś kiedyś pustą skorupę, niewypełnioną treścią? Na przykład jajko. Ale nie wydmuszka. Po prostu jajko tylko bez białka i bez żółtka. Puste. Jakby Bóg zapomniał wlać je do środka. Jestem taką skorupą, kiedy patrzę na drobne elementy szczęścia. Ślub siostry, przytulanie dziecka, miłość. Cieszę się z nimi. Tak jak może cieszyć się puste jajko ze szczęścia innej skorupki, z której właśnie wyskakuje dorodny kurczaczek. Nie jestem zazdrosna. Nie czuję zawiści. Kurczaczek jest śliczny. Jestem po prostu pustą skorupą, z której nic nie wyskoczy. Rozumiesz?

To jest tak jakby dostać cegłą w głowę. Przecież nie każdy dostaje cegłą w głowę. Ale niektórzy dostają.

 

 

 

Moja dusza się porusza

ONA: Porozmawiałam sobie dziś z moją duszą.
ON: Nie da się rozmawiać z duszą.
ONA: Da się, ale zwykle nie mam na to czasu.
ON: O czym rozmawiałyście?
ONA: O uczuciach.
ON: I co mówiła?
ONA: Że dobrze jej, kiedy chcę ją posłuchać.
ON: A słuchasz jej?
ONA: Nie zawsze. Ona lubi spokój, kiedy moje ciało się uspokaja. Lubi moje ciało spokojnie leżące. Odpoczywa, kiedy ciało się relaksuje.
ON: Od czego odpoczywa?
ONA: Od telewizora i hałasu. Od innych ludzi. I lubi wędrować tam, gdzie chcielibyśmy być, a nie jesteśmy…
ON: A rano?
ONA: Rano moja dusza próbuje odnaleźć się w tym świecie. Wraca z krainy snu. Moja dusza rano nie chce tu być, to nie jej czas i nie jej miejsce. Czy świat cię lubi?
ON: Nie.
ONA: Kiedy nie?
ON: Wcale nie.
ONA: A teraz?
ON: Teraz tu?
ONA: Teraz, jak leżysz pod drzewami, czujesz ziemię, widzisz niebo…
ON: Tak… teraz mnie lubi. Czasami mnie lubi, ale zwykle nie. Co to jest dusza?
ONA: To część mnie, której nie można dotknąć, ale wypełnia mnie całą. Czy wszystkie dusze są takie same?
ON: Nie. Każda jest inna. Każda dusza inaczej formuje swoje ciało. Dlatego każde ciało jest inne.
ONA: Ale każda dusza jest ładna.
ON: A ciało?
ONA: Nie.
ON: Ale masz ciało?
ONA: Mam, ale nie takie, jak bym chciała.
ON: A jakie byś chciała?
ONA: Ładne… ale ciało ma się takie, jakie się ma.
ON: Moje ciało często mnie zawodzi. Nie robi tego, co chciałaby moja dusza.
ONA: Moja dusza raczej sprawuje się dobrze, a Twoja?
ON: Moja jest nieposłuszna.
ONA: Kogo nie słucha?
ON: Ona się buntuje, przeciwko temu, czego chcą ode mnie inni. Chce być wolna. Chce odlecieć stąd jak ptak.
ONA: Dlaczego chce odlecieć?
ON: Bo chciałaby uciec.
ONA: Od czego?
ON: Od kłamstwa, uwolnić się, nie myśleć o tym…
ONA: O czym?
ON: Nie wiem… myślę, że ludzie nie dorośli do mojej duszy. Czasami, kiedy o mnie mówią, to moja dusza czuje się tak, jakby była bardzo brudna…
*
tekst został napisany podczas warsztatów teatralnych, nadaliśmy mu tylko lekką formę literacką, ale wszystko, co czytacie powyżej, powiedzieli uczestnicy naszych zajęć
autorzy: Kuba, Grzegorz, Ania, Iza, Agnieszka, Marcin, Sylwia, Agata, Daria, Iwona, Sławek, Teresa, Natalia, Simona, Zahar
*
Świat Mało Znany /15.06.2019 r.